Zgwałcił ją żołnierz bardzo przystojny
Ściągnął karabin i trzasnął w mordę
"Ty stara zdziro, tylko mi nie krzycz
Rozstawiaj nogi, już idą koledzy"
Dziś cały oddział miał wielką radość
Trzydziestu chłopa rżnęło ją nago
Wychodząc wzięli swe karabiny
I poszli strzelać do jej rodziny
ref. Kobiety z Sarajewa, nie usuwajcie dzieci
Kobiety z Sarajewa, tak papież wam polecił
Kobiety z Sarajewa, zgwałcone dziś o świcie
Kobiety z Sarajewa, o zemście już nie myślcie
To jest tango pełne czołgów
To jest walc z udziałem armat
Szybka samba współczesnych mordów
Dzieło snajpera i dowcip diabła
Nikt już tu nie liczy trupów
Szatan zakpił sobie z wszystkich
Wojna nie zna żadnych umów
Tak jak poker towarzyski
ref. Kobiety z Sarajewa, nie usuwajcie dzieci
Kobiety z Sarajewa, tak papież wam polecił
Kobiety z Sarajewa, zgwałcone gdzieś o świcie
Kobiety z Sarajewa, o zemście już nie myślcie
Zdarza się raz w tygodniu dzień
Cała rodzina bawi się
Będzie na pewno żółty ser
Babcia pokroi czerstwy chleb
Zdarza się raz w tygodniu dzień
Cała rodzina tańczyć chce
Dziadek kaszankę swoją ma
Ona z szampanem siłę da
Już od rana polewa się szampana
Na stole tańczy tata, a obok śpiewa mama
Już od rana rodzina rozbujana
Jest babcia na kolanach
Balanga trwa
Bywają w życiu takie dni
By nie oszaleć trzeba pić
Nuda to codzienności kat
Z rodziną piękny jest świat
Już od rana polewa się szampana
Na stole tańczy tata, a obok śpiewa mama
Już od rana rodzina rozbujana
Jest babcia na kolanach
Balanga trwa
Marian to był wierny kibic
Swej drużyny nie opuścił
Kibicował, podśpiewywał
Przeciwników pięścią młócił
Hej kibice, hej kibice
Posłuchajcie tego tonu
Krwawe to są opowieści
I historia ze stadionu
Ref.. UUUUOOOEEEE
Posłuchajcie tego tonu
UUUUOOOOEEEEE
To historia ze stadionu
Kiedy naszym bramkę wbili
Marian szalik wziął na szyję
I przydusił nim sędziego
1-0, drugi nie żyje
Wrzaski, piski, wielki ryk
Mecz przerwano, już po szkodzie
Prawo korzyści, grajcie dalej
Marian siedzi w radiowozie
Ref.. UUUUOOOEEEE
Posłuchajcie tego tonu
UUUUOOOOEEEEE
To historia ze stadionu
Gdy do domu wracaliśmy
Noże, pałki cepy, kosy
To Mariana pomściliśmy
Z kopa w jaja lewym prostym
Suki jadą na sygnale
Blady świt za oknem tryska
Wiara kibicuje dalej
Ludzie leją się po pyskach
Ref.. UUUUOOOEEEE
Posłuchajcie tego tonu
UUUUOOOOEEEEE
To historia ze stadionu