Zapisz swoję ulubione piosenki Big Cyca

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Zgwałcił ją żołnierz bardzo przystojny 

Ściągnął karabin i trzasnął w mordę
"Ty stara zdziro, tylko mi nie krzycz
Rozstawiaj nogi, już idą koledzy"

Dziś cały oddział miał wielką radość
Trzydziestu chłopa rżnęło ją nago
Wychodząc wzięli swe karabiny
I poszli strzelać do jej rodziny

ref. Kobiety z Sarajewa, nie usuwajcie dzieci
Kobiety z Sarajewa, tak papież wam polecił
Kobiety z Sarajewa, zgwałcone dziś o świcie
Kobiety z Sarajewa, o zemście już nie myślcie

To jest tango pełne czołgów
To jest walc z udziałem armat
Szybka samba współczesnych mordów
Dzieło snajpera i dowcip diabła

Nikt już tu nie liczy trupów
Szatan zakpił sobie z wszystkich
Wojna nie zna żadnych umów
Tak jak poker towarzyski

ref. Kobiety z Sarajewa, nie usuwajcie dzieci
Kobiety z Sarajewa, tak papież wam polecił
Kobiety z Sarajewa, zgwałcone gdzieś o świcie
Kobiety z Sarajewa, o zemście już nie myślcie


W poniedziałek powiedziałem

Że się w Tobie zakochałem
Choć o Tobie nie wiedziałem
Prawie nic

Nie wierzyłaś mi z początku
Ale gdzieś około piątku
Wszystko było już w porządku
Co tu kryć

Przysłoniłaś mi pół świata
Byłaś mi królową lata
Kilka dni

Zaszumiało w uszach lato
Zaświeciło w oczach kwiatom
Kto ponosi winę za to - Ty !
Tylko Ty !

ref. Nie zapomnisz nigdy, nie zapomnisz nigdy
Tamtych dni
Będziesz moja piękna, myślą do nich biegła
Aż po świt

Nie zapomnisz nigdy, nie zapomnisz nigdy
Tamtych miejsc
Będziesz moja piękna, myślą do nich biegła
Nie zapomnisz nie !

Szybko biegną dni przed siebie
Wiatr wciąż chmury gna po niebie
A ja znów o Tobie nie wiem
Prawie nic

Za oknami wciąż to samo
Ktoś powiedział mi dziś rano
Że widziano Ciebie samą
Co tu kryć

Nagle lato się skończyło
Wczoraj mżyło, dzisiaj mżyło
Idzie niż

Na ekranie moich wspomnień
Nie ma Ciebie już koło mnie
Ale kto miał nie zapomnieć
Ty, Ty, tylko Ty



Marian to był wierny kibic

Swej drużyny nie opuścił
Kibicował, podśpiewywał
Przeciwników pięścią młócił

Hej kibice, hej kibice
Posłuchajcie tego tonu
Krwawe to są opowieści
I historia ze stadionu

Ref.. UUUUOOOEEEE
Posłuchajcie tego tonu
UUUUOOOOEEEEE
To historia ze stadionu

Kiedy naszym bramkę wbili
Marian szalik wziął na szyję
I przydusił nim sędziego
1-0, drugi nie żyje

Wrzaski, piski, wielki ryk
Mecz przerwano, już po szkodzie
Prawo korzyści, grajcie dalej
Marian siedzi w radiowozie

Ref.. UUUUOOOEEEE
Posłuchajcie tego tonu
UUUUOOOOEEEEE
To historia ze stadionu

Gdy do domu wracaliśmy
Noże, pałki cepy, kosy
To Mariana pomściliśmy
Z kopa w jaja lewym prostym

Suki jadą na sygnale
Blady świt za oknem tryska
Wiara kibicuje dalej
Ludzie leją się po pyskach

Ref.. UUUUOOOEEEE
Posłuchajcie tego tonu
UUUUOOOOEEEEE
To historia ze stadionu