Kiedy żar się leje z nieba
I kac męczy Cię nieznośnie
Wypij piwa kilka kufli
Zaraz twój optymizm wzrośnie
Jeśli w gardle masz Saharę
A żołądek się buntuje
To browarem zalej pałę
Nic tak bosko nie rajcuje
ref.: Piwo...
Kocham piwo...
Kocham piwo...
Kocham piwo...
Kiedy rycerz Leszek Czarny
Chciał raz smoka wziąć na lancę
Gad zaprosił go do jamy
Poczęstował piwa garncem
Z uszu woja poszła para
Szybko wypluł sztuczną szczękę
Został smoka przyjacielem
I poprosił go o rękę
ref.: Piwo...
Kocham piwo...
Kocham piwo...
Kocham piwo...
Nasz zespół to jest wielka sprawa, sprawa
Nasza muzyka bardzo klawa, klawa
Nasze idee niezniszczalne, alne
Nasze pomysły wprost genialne, alne
Nikt poza nami się nie liczy, liczy
Nasz wokalista głośno krzyczy, krzyczy
Nasze sztandary czarno-białe, białe
Arktyki, lawy, klapki walę, walę
To tylko wiem
Wie, wie, wie, wie, wie, wie, wielka sprawa
Wie, wie, wie, wie, wie, wie, wielka sprawa
Ćwierkają wróbelki
Od samego rana
Ćwir, ćwir, dokąd idziesz Marysiu kochana ?
Ćwir, ćwir, dokąd idziesz Marysiu kochana ?
A Marysia na to
Widząc chłopców wielu
Ćwir, ćwir, kasy nie mam, idę do burdelu
Ćwir, ćwir, kasy nie mam, idę do burdelu