Zapisz swoję ulubione piosenki Big Cyca

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Jeśli nie chcesz mi skarpet prać
To ja nie mogę już z tobą być
Nie chcesz ze mną w tysiąca grać
To ja nie mogę już z tobą być
Nie, nie, nie, nie
Nie możemy być razem
Ty przed kumplami mnie nie chcesz kryć
To ja nie mogę już z tobą być
Codziennie gary każesz mi myć
To ja nie mogę już z tobą być
A, wieczorami zabraniasz mi pić
To ja nie mogę już z tobą być
Nie, nie, nie,...
Głośniej muzyki nie wolno mi grać
To ja nie mogę już z toba być
Po obiedzie nie wolno mi spać
To ja nie mogę już z tobą być
Nic nie chcesz dawać, a ciągle chcesz brać
To ja nie mogę już z tobą być
Nie, nie, nie...


Mówią, że rockandroll nie jest stąd 

Że to Londyn i Nowy Jork
Że czas już tak jak tam
Wyć w mikrofon i grać

A mnie się podoba
Ta dziwna polska wiocha
Też są jakieś grupy
I brzmienie pipidówy

ref. Nie będziemy śpiewać po angielsku
Nie będziemy myśleć tak jak oni
W dupie mamy wszystkich dziennikarzy
Nigdy, nigdy nie złożymy broni

Dwa tysiące kilometrów stąd
Jest super odjazdowy ląd
Stamtąd był Pagrok i Szerlock Holmes
Krolówa Anglii, Rolling Stones

A ja jestem z naszej wiochy
Szarpię druty po swojemu
Posłucham polski Dokwit
A nie brzmienie z Manchesteru

ref. Nie będziemy śpiewać po angielsku
Nie będziemy myśleć tak jak oni
W dupie mamy wszystkich dziennikarzy
Nigdy, nigdy nie złożymy broni

Słoma z butów mi wystaje
Kocham gębę swej Maryli
Wara Ostrów od Londynu
I od placu Picadilly

Lubię wypić polską wódkę
I podziwiać polskie sracze
Chociaż smierdzą bardzo mocno
To piękniejsze są od Taczer

ref. Nie będziemy śpiewać po angielsku
Nie będziemy myśleć tak jak oni
W dupie mamy wszystkich dziennikarzy
Nigdy, nigdy nie złożymy broni


Ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem !!!


Zjeb o Doroty to jedyne co słyszę
Zjeb od Doroty to jedyne co słyszę
Zjeb od Doroty to jedyne czym żyję
Zjeb od Doroty, zjeb od Doroty

Zjeb o Doroty to jedyne co słyszę
Zjeb od Doroty to jedyne co widzę
Zjeb od Doroty to jedyne czym żyję
Zjeb od Doroty, zjeb od Doroty

O Boże, na szczęście to był mały zjeb