Popatrz młody kołchoźniku
Twój PGR, wielki, szybki
Kombajnista z traktorzystą
Na wykopkach robią striptis
ref. Taki moment, taka chwila
Chronią pracę od marazmu
Tylko ty, jako jedyny
Nie dostałeś dziś orgazmu
Popatrz młody robotniku
Jak surówka spływa z pieca
Jak twój kumpel brygadzista
Przy wytopie się podnieca.
ref. Taki moment, taka chwila
Chronią pracę od marazmu
Tylko ty jako jedyny
Nie dostałeś dziś orgazmu
Już niedługo nadejdzie taki czas
Gdy za brak orgazmu będą karać nas
Więc czym prędzej ubezpiecz się
Dwa litry mleka w siebie wlej
ref. Taki moment, taka chwila
Chronią pracę od marazmu
Tylko ty jako jedyny
Nie dostałeś dziś orgazmu
Nie mów o miłości
Gdy masz mięso w zębach
Nie mów o miłości
Kiedy palisz peta
Nie mów o miłości
Sprzedajnym kobietom
Nie mów o miłości
Zostaw to poetom
ref. Za dużo kłamstw wokół nas
Za dużo kłamstw wokół nas
Za duzo kłamstw wokół nas
Nie mów o wolnosci
Czytając gazetę
Nie mów o wolności
Czekając w kolejce
Nie mów o wolności
Gdy masz trochę w czubie
Nie mów o wolności
Gdy nic nie rozumiesz
ref. Za dużo kłamstw wokół nas
Marian to był wierny kibic
Swej drużyny nie opuścił
Kibicował, podśpiewywał
Przeciwników pięścią młócił
Hej kibice, hej kibice
Posłuchajcie tego tonu
Krwawe to są opowieści
I historia ze stadionu
Ref.. UUUUOOOEEEE
Posłuchajcie tego tonu
UUUUOOOOEEEEE
To historia ze stadionu
Kiedy naszym bramkę wbili
Marian szalik wziął na szyję
I przydusił nim sędziego
1-0, drugi nie żyje
Wrzaski, piski, wielki ryk
Mecz przerwano, już po szkodzie
Prawo korzyści, grajcie dalej
Marian siedzi w radiowozie
Ref.. UUUUOOOEEEE
Posłuchajcie tego tonu
UUUUOOOOEEEEE
To historia ze stadionu
Gdy do domu wracaliśmy
Noże, pałki cepy, kosy
To Mariana pomściliśmy
Z kopa w jaja lewym prostym
Suki jadą na sygnale
Blady świt za oknem tryska
Wiara kibicuje dalej
Ludzie leją się po pyskach
Ref.. UUUUOOOEEEE
Posłuchajcie tego tonu
UUUUOOOOEEEEE
To historia ze stadionu