Stefan zarabia, bo ma kamerę
Filmował komunię i kręcił wesele
Zdjęcia, przyjęcia, robił też chrzciny
"Video Usługi dla całej rodziny"
W naszym mieście niewiele się dzieje
Jest paru kumpli, są przyjaciele
Ciągle to samo: praca, knajpa i szkoła
Padła idea: "Nakręćmy pornola!"
Pornola, kręcimy pornola
Pornola, kręcimy pornola
Oto pierwsza nasz scena:
Szwagier Zenka się rozbiera
Dziadek wchodzi do chałupy
Kaśka szybko ściąga buty
Babcia w kuchni lata nago
Józek goni ją z szufladą
Operator podniecony
Potłukł babci trzy wazony
Kaśka nie chce ściągać spodni
Zośka się w łazience modli
Sąsiad głośno wali w ścianę
Towarzystwo już rozgrzane
Pornola, kręcimy pornola
Pornola, kręcimy pornola
Teresa Orlowsky już tutaj dzwoniła
"Panie Stefanie, pornola przysyłaj!"
Lecz tutaj wybuchła afera niestety,
Bo Stefan na poczcie pomylił kasety
W poniedziałek powiedziałem
Że się w Tobie zakochałem
Choć o Tobie nie wiedziałem
Prawie nic
Nie wierzyłaś mi z początku
Ale gdzieś około piątku
Wszystko było już w porządku
Co tu kryć
Przysłoniłaś mi pół świata
Byłaś mi królową lata
Kilka dni
Zaszumiało w uszach lato
Zaświeciło w oczach kwiatom
Kto ponosi winę za to - Ty !
Tylko Ty !
ref. Nie zapomnisz nigdy, nie zapomnisz nigdy
Tamtych dni
Będziesz moja piękna, myślą do nich biegła
Aż po świt
Nie zapomnisz nigdy, nie zapomnisz nigdy
Tamtych miejsc
Będziesz moja piękna, myślą do nich biegła
Nie zapomnisz nie !
Szybko biegną dni przed siebie
Wiatr wciąż chmury gna po niebie
A ja znów o Tobie nie wiem
Prawie nic
Za oknami wciąż to samo
Ktoś powiedział mi dziś rano
Że widziano Ciebie samą
Co tu kryć
Nagle lato się skończyło
Wczoraj mżyło, dzisiaj mżyło
Idzie niż
Na ekranie moich wspomnień
Nie ma Ciebie już koło mnie
Ale kto miał nie zapomnieć
Ty, Ty, tylko Ty
Ostry dyżur jest w szpitalu
Pielęgniarki już rzygają
Tu jest panie izba przyjęć
A tam obok w karty grają
Czarna woda leci z kranu
Bandaż lepi się do ścian
Ostry dyżur jest w szpitalu
Krew się sączy prosto z ran
ref. Stare igły od strzykawek
Są tak tępe jak Wałęsa
Niezłą mamy tu zabawę
To nasz szpital makabreska
Dziś roboty będzie górka
Bo wypadek był na mieście
Samobójca spadł ze sznurka
Ktoś się brzytwą ciął w areszcie
Jedzie R-ka na sygnale
Wódę wiezie nam w kroplówce
Choć rannego nie ma wcale
Za to pusto jest w lodówce
ref. Stare igły od strzykawek
Są tak tępe jak Wałęsa
Niezłą mamy tu zabawę
To nasz szpital makabreska