Zapisz swoję ulubione piosenki Big Cyca

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Stefan zarabia, bo ma kamerę
Filmował komunię i kręcił wesele
Zdjęcia, przyjęcia, robił też chrzciny
"Video Usługi dla całej rodziny"

W naszym mieście niewiele się dzieje
Jest paru kumpli, są przyjaciele
Ciągle to samo: praca, knajpa i szkoła
Padła idea: "Nakręćmy pornola!"

Pornola, kręcimy pornola
Pornola, kręcimy pornola

Oto pierwsza nasz scena:
Szwagier Zenka się rozbiera
Dziadek wchodzi do chałupy
Kaśka szybko ściąga buty
Babcia w kuchni lata nago
Józek goni ją z szufladą
Operator podniecony
Potłukł babci trzy wazony
Kaśka nie chce ściągać spodni
Zośka się w łazience modli
Sąsiad głośno wali w ścianę
Towarzystwo już rozgrzane

Pornola, kręcimy pornola
Pornola, kręcimy pornola

Teresa Orlowsky już tutaj dzwoniła
"Panie Stefanie, pornola przysyłaj!"
Lecz tutaj wybuchła afera niestety,
Bo Stefan na poczcie pomylił kasety


Kiedyś byłem zwykły żul 

Teraz jestem grunge and cool
Ameryka oraz Seattle
Mam już bródkę, jestem w dechę

Mam załogę, gramy fajnie
I śpiewamy o Cobainie
Grać jak w Stanach, to podstawa
Teraz modny Biohazard

Weź z Pearl Jamu trochę kremu
Ostre drgawy weź z Nirvany
Dorzuć jeszcze Machnie Heads
I gotowy numer jest

Nikt się tutaj nie wysila
Po co tworzyć, lepiej zrzynać
W miastach, wioskach każdy kretyn
Wie, że trzeba grać jak w Seattle

ref. To grunge i cool
To grunge i cool
To grunge i cool

Kiedyś byłem zwykły żul
Teraz jestem grunge and cool
Ameryka oraz Seattle
Mam już bródkę, jestem w dechę

Oto nasi muzykanci
Plagiatorzy, przebierańcy
Oto nasi muzykanci
Plagiatorzy, przebierańcy


Kiedy wstaje, wstaje jasny dzień
Ze swej nory, z nory wychodzi leń
To słońce złoci jego łeb
Gdy leń pochłania słodki chleb
Gdy leń pochłania słodki chleb
Leń ma czas najeść się za dwóch
Patrzcie jak rośnie jego brzuch

Na, na, na, na, na, na, na, na
Nie pracować to jest grzech
Na, na, na, na, na, na, na, na
Lecz przemęczać się to pech

Gdy pracujemy, pracujemy cały dzień
Do góry brzuchem leży leń
Nic nie robi on za trzech,
Bo gdyby robił toby zdechł
Leń ma czas najeść się za dwóch
Patrzcie jak rośnie jego brzuch

Na, na, na, na, na, na, na, na
Nie pracować to jest grzech
Na, na, na, na, na, na, na, na
Lecz przemęczać się to pech